Navigation Menu

4 INEXPLICABLE EMOTIONS


Jestem zafascynowana emocjami, być może dlatego, że każdego dnia odczuwam ich wiele. Jednakże emocje, którymi jestem najmocniej oczarowana są tymi najbardziej niekonsekwentnymi i kryjącymi się pod powierzchnią, intensywne i nie do opisania. Są uczuciami, których nie da się zaszufladkować pod nazwą konkretnych przymiotników, a ich obecność, zarówno fizyczna, jak i psychiczna, sprawia, że nie mogę wydusić ani jednego słowa. W ramach ćwiczenia w celu rozwinięcia mojego talentu wypowiedzi, przez ostatni tydzień notorycznie wynotowywałam te uczucia z nadzieją na wyjaśnienie ich. Finalnie, poniżej przedstawione jest 7, być może ktoś z was czuł je także, być może nie. Czy nie jest ciekawe jak nierelatywne są definicje słów do tego, co czujemy? Nawiedza mnie to i irytuje - co precyzyjnie tłumaczy, dlaczego spędzam godziny na walce ze słowami by finalnie wcisnąć je w te uczucia. Nie mogę powiedzieć, że to była moja najlepsza notatka lecz muszę przyznać, że była jedną z solidniejszych.

               1. kiedy mężczyzna dotyka mojego brzucha


Nigdy nie miałam idealnie płaskiego brzucha. I nigdy nie będę. Moje krągłości wychodzą na świat zewnętrzny na przodzie i jest to dla mnie delikatny powód do wstydu. Powoli błądzę w kierunku samoakceptacji. Ale kiedy mężczyzna dotyka mojego brzucha, lub gorzej, chwyta; przeszywa mnie dreszcz. Jest to głęboki dyskomfort, skrajnie wstręt. Robię gwałtowny wdech w nadziei, że przestanie. Jest to kontakt fizyczny przypominający mi o wszystkich okropnych komentarzach, które usłyszałam na temat mojego ciała i o cichym wstydzie z purpurową twarzą w zestawie. Jak, na przykład to, że mężczyzna, którego kochałam mocniej niż wszystkich, powiedział mi, że nie powinnam tyle jeść, lub facet na ulicy, mówiący urocza, ale zbyt okrągła. Wszystkie te małe słówka, dla których zrobiłam wszystko, by je zapomnieć, wracają tak szybko, jak tylko mężczyzna dotknie mojego brzucha w zły sposób; kiedy leniuchuję, zasypiam na moim boku, lub kiedy jeansy są na tyle ciasne, że eksponują mój nadmiar ciała w talii. Przypomina mi to o wszystkim, czym urazili mnie mężczyźni, jak sprawili, że chciałam być idealna, jak wywoływali we mnie poczucie, że powinnam być mniejsza, jak dzięki nim czułam wstyd w pewien niedefiniowalny sposób. I kiedy myślę o wszystkim tym, biorąc głęboki wdech, ta biedna męska dusza zastanawia się, co do cholery zrobił nie tak, że nagle jestem taka zimna. Nigdy nie tłumaczę, tylko uśmiecham się i szybko przełączam na jakikolwiek tryb wyszczuplający mój brzuch.


2. zapach perfum zeszłego lata



Nosiłam Channel Mademoiselle całe lato. Niemalże pusty flakonik stoi na moim biurku. Za każdym razem, gdy do niego zasiadam zatrzymuję się na moment i wącham nakrętkę. Wielka, powodująca mdłości nostalgia uderza mnie. Pamiętam kawiarnie w Mediolanie, w Vittorio Emanuele II, do której wracałam ciągle i ciągle po latte. Słońce przyświecało nasze twarze, gdy piliśmy kawę zbyt gorącą na tę pogodę i zastanawialiśmy się, jaki będzie nasz plan na ten długi dzień. Pamiętam moją czerwoną, hiszpańską sukienkę kupioną w Barcelonie, plaże w Blanes i zachód słońca nad jeziorem Garda. Ożywcze uczucie piasku zmywanego pod prysznicem lub dzień, który spędziliśmy na statku w Wenecji, dryfując do brzegu i oglądając pioruny uderzające w wodę. Nie wiem, czy kiedykolwiek byłam tak szczęśliwa jak wtedy. Pamiętam spacer hiszpańską promenadą lub noc, którą spędziłam śmiejąc się histerycznie z dwoma niemcami, tym rodzajem śmiechu, który nie pozwala ci oddychać. Pamiętam pejzaż rozciągający się wokół Monako, pięknie oświetlone Monte Cassino i to, że utknęliśmy tam na kilka godzin. Mademoiselle są jednymi z moich ulubionych perfum i nie jestem w stanie ich już używać, ponieważ są mocno związane z najlepszym okresem w moim życiu, którego nigdy więcej już nie przeżyję, więc, nie chcę ich nigdy więcej nosić. No może poza niedawnym, szybkim pryśnięciem, które przypomniało mi o wszystkim tym, co wspaniałego robiłam magicznego lata 2017.


3. widok twarzy mojej mamy na moich zdjęciach



Za każdym razem, gdy edytuję swoje zdjęcia, zatrzymuję się, ponieważ widzę naprawdę wiele z mojej mamy na mojej twarzy. I to bardzo dziwne uczucie wiedzieć, że jest częścią mnie nie we mnie; jest tym kim ja jestem. Myślę o niej w jej czasach młodości i o jej życiu przede mną, które znam tylko i wyłącznie z serii powtarzających się narracji, które relacjonowała mi całe moje życie. Zastanawiam się, czy jeśli bym ją wtedy spotkała byłybyśmy przyjaciółkami, myślę, że tak. Myślę o niej, żyjącej w jej pierwszym mieszkaniu, jedzącą popcorn na obiad. I o jej czarnych ubraniach i ciemnych włosach. Wizualizuję sobie jej zdjęcia w biodrówkach i swetrach. Finalnie jestem wdzięczna a moje życie przeplecione z jej i kiedy widzę jej twarz w mojej przypominam sobie, że moją najlepsza przyjaciółka nie jest tylko najlepszą przyjaciółką, jest mną.


4. zaawansowana nostalgia



Wszystkie najlepsze doświadczenia w moim życiu zawsze były przepełnione skrytym smutkiem; kiedy się wydarzyły przypominam sobie, że już się skończyły i nigdy się nie powtórzą. Żegnam się z przyjaciółmi pod szkołą i kiedy odwracam się już tęsknię za tym, co robiliśmy; jest to tak kosmiczne jak długa kawa lub tak dzikie jak jedna z tych szalonych nocy, która skręca się na wszystkie boki. Proste czerpanie z chwili nie jest dla mnie, zawczasu tęsknie za tym, co niedługo stanie się słowami pamiętasz jak. To dziwna sensacja. Jestem szczęściarom, że na co dzień mam dużo rozrywki. Czasami myślę o dniach wczorajszych lub gdy na spotkaniu z przyjaciółmi czas iść do domu, marzę o tym, aby wszyscy pozostali w tym doświadczeniu jeszcze dłużej. I kiedy śmieję się i mówię głośno denerwując innych ludzi, jednocześnie łamie mi się serce z powodu tego, co właśnie się dzieje. Być może jest to niemądre być przywiązanym do momentów, one odlatują, ale to jest sposób w jaki żyję, nic poza chwilą nie istnieje, a chwila, ta chwila jest wszystkim, co tak naprawdę mamy i żadna inna nie będzie taka sama jak ta. Chciałabym pamiętać o wielu z nich dłużej, ale nigdy nie będę w stanie, co bardzo mnie zasmuca.

HOME SWEET HOME - CZYLI JAK STWORZYĆ DOM MARZEŃ







Post was created in collaboration with Extradom.pl; photos was made in Siennicka 25 Showroom.

Każdy marzy o idealnym domu niczym z pinów na Pintreście. Uwielbiamy otaczać się pięknymi rzeczami, ponieważ daje to nam wewnętrzną satysfakcję i poczucie spełnienia. Wyobrażając sobie nasz idealny dom zaczynamy od prostych rzeczy - wystroju wnętrz, ilości pokojów, wielkości okien, czy koloru ścian. Jednak czym byłby dom ze snów bez pięknego ogrodu? Czy bylibyśmy usatysfakcjonowani patrzeniem na niego z daleka i nie zachwycaniem się przy tym jego zewnętrznym wyglądem? Co o tym wszystkim myśleć? W dzisiejszym poście postaram się odpowiedzieć na nurtujące Was pytania i opowiem co nieco o pięknym domu, o którym marzę.

Wyżej wspomniany Pintrest to niesamowita skarbnica inspiracji, nie tylko związanych z modą, ale również z designem wnętrz. Na jednej ze swoich tablic mam miliony zdjęć prześlicznych łazienek, przytulnych sypialni i małych gabinetów. I wiecie co? Uwielbiam klasykę, a klasyką jest drewno, toteż w moim wymarzonym domu musiałoby się znaleźć na to wszystko miejsce, a całość, musiałaby być otulona drewnem lub jego elementami. Dom drewniany nadaje naszemu otoczeniu ciepła. Zimą pięknie prezentuje się w pobliżu drzew iglastych i świetnie wpasowuje się w klimat świątecznych ozdób, natomiast latem daje nam poczucie ciągle trwającego urlopu. Osobiście kojarzy mi się z latami wczesnego dzieciństwa. Jest prosty w budowie, łatwy w ogrzaniu, opłacalny i idealny dla każdego, kto pragnie klimatycznego i jedynego w swoim rodzaju domu.  Nie, nie mylicie się - tablica również przepełniona jest zdjęciami drewnianych domków.
Jeżeli zastanawiamy się nad budową domu, jakiego zawsze pragnęliśmy, warto jest zacząć od sporządzenia projektu i zastanowienia się, z jakiego materiału chcemy go zbudować i jaki będzie reprezentował styl. Jeżeli jesteśmy wielbicielami domów nowoczesnych, na pewno spodobają nam się budynki oszklone, natomiast, jeżeli, tak jak ja, zachwycamy się motywami klasycznymi idealne będą projekty domów drewnianych. A co jeśli nie mamy talentu architektonicznego, a chcemy, by nasz dom wyróżniał się na tle innych? Proponuję skorzystać z usług firm, które oferują gotowe projekty domów. Zakres produktów jest bardzo szeroki, dlatego jestem pewna, że każdy znajdzie projekt odpowiadający oczekiwaniom.


Skoro wiemy już ile dom będzie miał pokoi, jakie będzie ich rozmieszczenie i czerpiemy satysfakcję z tego, jak nasze przytulne gniazdko wygląda z zewnątrz, przyszła pora na zaplanowanie designu wnętrza.
Wszyscy lubimy ładne pomieszczenia, a w szczególności takie, które są pięknie udekorowane czy funkcjonalne. Warto zadbać o to jak nasz dom wygląda wewnątrz, bo przecież zapraszając do nas gości nie chcemy się wstydzić tego, jak mieszkamy. Designem nie tylko pochwalisz się przyjaciołom, ale też spowodujesz, że ludzie chętniej będą do ciebie wracać, a ty we własnym domu poczujesz się znacznie lepiej.
Jak zabrać się za dekorowanie domu? Po pierwsze należy wyznaczyć sobię paletę barw, co szerzej odmówiłam w jednym z ostatnich postów w kategorii Aldrazek Home.  
Moja paleta utrzymuje się w zimnych tonacjach czarnego Heban i kontrastujących białych ścian. Do niedana górowały tu pudrowo - różowe akcenty, jednak przyszła pora, na małą zmianę, o czym przekonacie się niebawem.



Kiedy już wiemy, jakie kolory będą dominowały w naszym wnętrzu czas zastanowić się, jaki styl chcemy zastosować. Jesteśmy minimalistami? A może lubimy klasyczne wzory? Weźmy kartkę i zaplanujmy ostylowanie! Planując zakupy najlepiej jest zacząć od największych mebli, natomiast zakończyć na dodatkach, które są niezwykle ważne. Każdy drobny detal sprawia, że pomieszczenie nabiera charakteru. I tu ponownie odsyłam na Pintresta, który jest niemożliwie wielką skarbnicą inspiracji. Dla przykładu zajrzyjcie na moją tablicę związaną z wystrojem wnętrz.

Podsumowując - nawet jeżeli nie mamy smykałki do tworzenia wspaniałych projektów istnieje wiele różnych możliwości, które przychodzą nam z pomocą, jak na przykład nabywanie gotowych projektów domów, czy konsultacje ze specjalistami w dziedzinie architektury i desingu wnętrz. Skoro już wiemy jak miałby wyglądać nasz dom marzeń, nie pozostaje nam nic innego, jak tylko zaplanowanie wnętrza i odnalezienie idealnego projektu domu!

Versace SS18 - Milan Fashion Week


Dwadzieścia lat po śmierci Gianni'ego Versace, Donatella oddała mu należny hołd w czasie pokazu SS18.

Cindy, Claudia, Naomi, Helena, Carla - te pięć wspaniałych prekursorek wybiegów włoskiego domu mody Versace zamknęło SS18 w piątkowy wieczór w Milanie. Kwintet zaproszony przez Donatelle był hołdem dla jej brata, Gianni'ego, który został zamordowany przed swoim domem dokładnie 20 lat temu. Zobaczyć je ponownie, zjednoczone i lśniące w blasku fleshy, to jak trzymać w rękach najświętszy relikt. Jednakże, na temat tego, która z nich pójdzie głównym wybiegiem, trwały zacięte dyskusje. " Powiedziałam im ", stwierdziła Donatella, " że pięć osób nie może iść środkiem ".  Pod koniec wydarzenia projektantka zmieniła zdanie.

Niektóre ubrania były stricte replikami, ale większość projektów stała się punktami początkowymi do nowych pomysłów. Sylwetki i kształty zmieniły się. "Wiele krojów było przedatowanych", tłumaczy, "Były zbyt wąskie w talii i ramionach. Nikt już więcej nie chce się już czuć restrekcyjnie w ubraniach, na przykład ja ".

Donatella starała się, aby pokaz Versace SS18 nie był zbyt nostalgiczny. " Chciałam, żeby był jak Gianni, a on był elegancki, szykowny i bezpośredni ". 


10 THINGS THAT TOOK ME 18 YEARS TO LEARN


I just want to share my sporadic wisdom with you


Pojawiają się niespodziewanie, każde zdarzenie bardziej nieoczekiwane od poprzedniego. Jako tak młoda osoba nie wiem zbyt wiele. Większość mojego czasu jestem zniesmaczona i zaskoczona - jednak jest kilka rzeczy, które są szczere i prawdziwe w stu procentach. Nie dlatego, że ktoś mi o nich opowiedział, nie czytałam o nich w książkach. Wiem o nich dlatego, że życie rzuciło nimi we mnie. Nauka niektórych była bolesna, inne były wyzwoleńcze. Na naukę kilku z nich potrzebowałam lat, ale jestem szczęśliwa z personalnych prawd, które odkryłam, i które mogę nazwać swoimi. 


Ty


Masz tylko siebie samego na świecie. Twoi rodzice, rodzeństwo, przyjaciele - są trampoliną. Podrzucają cię do góry, ale musisz użyć siły własnych mięśni by wrócić tam, skąd spadłeś. Wino nie pomaga, nurzenie się w emocjach tylko pogarsza sprawy, a złość jest marnotrawieniem wszystkich wspaniałych uczuć, jakie możesz odczuć. Wszystko zawsze zależy od ciebie, wszystko co chcesz, cokolwiek czujesz. I nie ma nikogo na świecie, poza tobą, kto może to wszystko doprowadzić do skutku.

Puby


Jako dziewczyna, która pewien epizod w życiu wiąże z pubami, zawsze odradzam siadania na toalecie, której być może użyjesz. Ludzie robią na nich wiele okropnych rzeczy wszelkiego rodzaju, a twoje pośladki są zbyt piękne na to. Nie umawiaj się na randki z tymi muszlami klozetowymi. Nie zostawaj w pubie, kiedy już wszyscy pójdą - w taki sposób powstają najokropniejsze historie. Nie zasypiaj nigdzie, prócz twojego własnego łóżka. Rozmawiaj ze wszystkimi, ale nie pij wszystkiego. 

Hasztagi nie są prawdziwe


Social media są swego rodzaju przedstawieniem - nie wkupuj się w łaski publiczności. Twoje życie jest tak samo wspaniałe, a ty jesteś tak samo inspirujący, jak ktoś, kogo możesz obserwować na Instagramie, czy Facebooku. Pamiętaj, że jest to tylko jednostronny wzgląd w czyjeś życie. Nie dzielimy się z innymi rzeczami, które powodują u nas łzy nocami, albo kłótniami, przez które milczeliśmy bardzo długo, czy nawet problemami, które nas podtapiają. Nie ma hasztagów na te bardzo prawdziwe i bardzo ludzkie fragmenty życia. To, co jest pokazane w mediach nie jest prawdziwe - twoje życie, ze wszystkimi jego 50 twarzami jest - skup się na tym.

Słowo grube


Grube, to słowo, które powinno zostać wyrzucone ze słownika. To słowo lata dookoła jak frisbee, uderzając wiele dziewczyn i kobiet w twarz. To tylko słowo, a frisbee jest tylko plastikowe, ale uderzenie pozostawia ból. Jeżeli masz ciało z kończynami i serce, które bije - masz wszystko. Twoja skóra trzyma twoją duszę bezpieczną, tak jak skarpetki ogrzewają twoje stopy - ich rozmiar nie jest niczyim interesem, prócz twoim. Do wszystkich facetów, którzy nazwali mnie grubą - również powinniście być zakazani i razem ze słowem 'grube', zapakowanym w walizce odejść do swojego smutnego wyimaginowanego świata, w którym będziecie mogli wypowiadać to słowo na start.

Przechodzenie na dietę


Diety są nudne. Ludzie nie interesują się twoją dietą, nawet twoja najlepsza przyjaciółka. Diety są stratą czasu. Głodzenie siebie, to smutna droga życia. Nie przechodź na dietę, po prostu tego nie rób, proszę! Jedz zdrowo, trzymaj się z dala od cukru rafinowanego i glutenu... Wiesz, co jeść, a czego nie. Po prostu rób to, każdego dnia. Warzywa i owoce i zielona herbata, ten tego. Zainwestowanie w swoje zdrowie wzbogaci cię na wielu płaszczyznach. W zeszłym roku wykształciłam małą obsesję, na punkcie nawadniania i nawilżania mojego ciała. Zajęło to trochę czasu i pieniędzy. Ale nazwijcie mi jedną rzecz, która jest lepsza od dbania o swoje zdrowie? Każda odpowiedź, która pojawiła się w twojej głowie prawdopodobnie jest nonsensem. Lepiej idź zjeść marchewkę. 

Makijaż


Makijaż nie sprawi, że będziesz piękniejsza. Natomiast sprawi, że poczujesz się piękniejsza i to jest właśnie piękne. Niestety nałożenie zbyt dużej ilości nazywane jest maską - maską, która zakrywa wszystko, co piękne może posiadać dana osoba. Od piegów na twoich policzkach do blizny na łuku brwiowym po wulkanicznej kroście. Nikt na tej planecie ie wygląda dokładnie tak, jak ty. To jest wspaniałe. Nie chowaj się - nie próbuj wyglądać, jak ktoś inny. Masz najpiękniejszą twarz ze wszystkich i wiesz, dlaczego? Bo to twoja twarz. Jedyna, jaką kiedykolwiek będziesz miał. Im szybciej to zrozumiesz, tym piękniejsza się staniesz.

Płeć przeciwna


Większość facetów to strata czasu. Są okrutni, lub nad kontrolni, lub kłamią. Ewentualnie postępują w sposób, którego nie możesz do końca zdefiniować, a jedyne co czujesz to brak satysfakcji w swojej V. Są też ci wspaniali - rzadko spotykani i ciężcy do odnalezienia. Być może w swoim życiu spotkasz jednego lub dwóch takich. Kiedy go znajdziesz, będziesz zszokowana tym, jak perfekcyjny jest i w końcu uwierzysz w to, czym zanudzały cię wszystkie zamężne przyjaciółki. Byłam gotowa znaleźć jednego, a gdy go znalazłam, postanowiłam za niego wyjść. 

Zakupy


Czy naprawdę potrzebuję kolejnej świeczki? Czy muszę uzupełniać moją garderobę o kolejną koszulę Ralpha Laurena w paski? Czy ta szminka nie jest w tym samym kolorze, co wszystkie jakie mam?  Czy ten krem spowoduje jakieś różnice na mojej twarzy? Jest wiele pytań, które zadaję sobie, gdy chodzę na zakupy. Jako kobiety jesteśmy w stanie wydać fortunę na coś, czego potrzebujemy. Pieniądze nie pojawiają się tak łatwo, a my jesteśmy częścią tego procesu. Przechodzą przez nasze palce by nakarmić nasze potrzeby. Teraz uwielbiam ubrania, a o kosmetykach mogę dyskutować godzinami. Kocham zakupy, ale nie przesadnie. Zachowaj swoje drobne, kolekcjonuj je - nie potrzebujesz kolejnej pary butów - kup jakąś książkę, albo poleć w nowe miejsce. 

Prawdziwi przyjaciele


Prawdziwi przyjaciele powiedzą ci, kiedy będziesz miał szpinak w swoich zębach. Prawdziwi przyjaciele zadzwonią do ciebie od czasu do czasu, zamiast pisać. Prawdziwi przyjaciele będą nienawidzić wszystkich mężczyzn i kobiet, którzy cię zranili i bronić cię, aż ich gardła będą zdarte. Będą kupować ci kwiaty na urodziny, zmieniać swoją sofę na łóżko dla ciebie i nie widać końca dla potoku brzydkich selfie, które ci wysyłają. Możecie nie rozmawiać miesiącami, ale kiedy pogadacie, będzie się wydawało, że nie minęło ani trochę czasu. Będą prosili cię o przysługi w taki sam sposób, w jaki proszą rodzinę. Będą na ciebie źli, mogą się do ciebie nie odzywać, ale w końcu wybaczą ci. Będą najważniejszymi ludźmi w twoim życiu i jestem szczęściarą, że mam tę jedną, najlepszą przyjaciółkę. 

Umieranie


Pewnego dnia umrzesz. Miejmy nadzieję, że w bardzo podeszłym wieku wyzioniesz ostatni dech, a ziemia nie będzie już dłużej miejscem, po którym się poruszasz. Nie jest to dla mnie makabryczna myśl, ale jedna z tych, o których przypominam sobie tak często, jak tylko mogę. Każdy oddech, jaki bierzemy jest szczęściem, a każdy dzień, jaki przeżywamy, jest honorem, którego nie doceniamy. Mam nadzieje, że wiesz, jak wspaniałe jest życie, oddychanie i prosta egzystencja na tej dziwnej, cudownej sferze, zwanej Ziemią. Twoja krew płynie przez małe linki zwane żyłami i napędza twoje serce, a Ziemia jest wielką kręcącą się kulką!! Możesz sobie to wyobrazić? W tej chwili żyjesz i to jest wszystko, co ma teraz znaczenie. Wszystko co zawsze będzie miało znaczenie.




Questions




over to you & the questions you ask me


W zeszłym tygodniu zapytałam was na moich social mediach o to, czy macie jakieś pytania, na które mogłabym odpowiedzieć. Jeśli chodzi o treść, którą tu umieszczam, życie osobiste praktycznie zostawiam dla siebie - no może poza relacją z Danielem i Dagmarą. Dostałam naprawdę wiele pytań, na jedne musiałam udzielić bardziej wyczerpującej odpowiedzi, a wierzcie mi lub nie, odpowiadałam tak wyczerpująco, jak potrafię. Zaczynajmy!

jaka byłaś w dzieciństwie?


Byłam nieśmiała, schowana za lekką nadwagą i górą książek, którą wszędzie nosiłam ze sobą. Ubierałam bardziej chłopięce ubrania i bardzo dobrze uczyłam się w szkole - prawdziwy nerd. Cool Kidsy zawsze mnie lubiły, jednak byłam zbyt zapatrzona w Avril Lavigne aby to zauważyć. Kolekcjonowałam figurki koni i naklejki, a wraz z moimi równie dziwnymi koleżankami czytałam Bravo. Byłam zafiksowana na punkcie chłopaków, jednak z reguły traktowali mnie jak jednego z nich. 


jeśli miałabyś wybrać inną opcje pracy, odległą od blogowania, gdzie widziałabyś siebie?


W blogowaniu zawierają się wszystkie rzeczy, które kocham - fotografię, stylizowanie, pisanie... i to jest właśnie powód, dla którego tak bardzo uwielbiam to, co robię. Jednakże, jeśli nie blogowałabym, być może byłabym swego rodzaju dziennikarką - całe moje życie kochałam słowa, zawsze ubóstwiałam książki i już od najmłodszych lat pisałam. Nawet w wieku 15 lat napisałam połowę powieści fantasy. Bardzo niechlujna próba, ale w końcu próba, prawda? Tak, definitywnie byłabym pisarką/ dziennikarką - kocham czytać tak samo, jak bardzo adoruję fotografię, jednak słowa już na zawsze pozostaną moją pierwszą miłością. 


czy możesz powiedzieć coś więcej na temat sprzętu, którego używasz i tego, w jaki sposób obrabiasz zdjęcia?


Do zdjęć w kategoriach beauty, life lately, aldrazek home i personal diary używam iPhona 6 oraz Xiaomi 4X. Zwykle do zdjęć wykorzystuję Daniela i Smartwatcha. Ustawiam całą sesję/aparat natomiast jego zadaniem jest kliknięcie spustu migawki lub po prostu przytrzymanie obiektywu na danej wysokości. W kategorii personal style stylizacje staram się prezentować w bardziej profesjonalny sposób, dlatego współpracuję ze wspaniałym fotografem, Rafałem "Miłoszem" Michałowskim. W kwestii edycji zdjęć dotychczas używałam darmowego programu PhotoScape, jednak ostatnio stawiam pierwsze kroki w Adobe Photoshop. 


miejsce, w którym nigdy nie byłaś, a naprawdę chciałabyś odbyć tam podróż?


Australia! Chciałabym zobaczyć Sydney, Melbourne, zanurkować nieopodal Wielkiej Rafy Koralowej i sfotografować kangury. Jeden z moich starych znajomych przeprowadził się do Australii kilka lat temu, a jego entuzjazm wywołany życiem tam wywołał na mnie ogromne wrażenie.


najbardziej inspirujące słowa dla ciebie?


Oh, uwielbiam cytaty! Mam nawet jeden zeszyt wypełniony nimi, jednak tymi, które najbardziej zapadły mi w pamięć to "Życie zawsze będzie rozumiane do tyłu, ale musi być przeżywane do przodu". Powodują u mnie swego rodzaju komfort - przypominają, że powinniśmy żyć naszym życiem bez zmartwień i wyciągać lekcje z przeszłości. 


czy kiedykolwiek zmagałaś się z brakiem tematu na post? co robisz aby zapobiec temu problemowi?



Bardzo często przechodziłam przez kryzysy kreatywności, jednak po 8 latach blogowania nie mam z tym już żadnego problemu. Pomysły pojawiają się bardzo randomowo, więc nie mam zbyt wielkiego problemu z contentem. Również naprawdę dbam o jego jakość - powtarzam sesję danej stylizacji ciągle i ciągle, aż do osiągnięcia oczekiwanego efektu. Przepisuję, re - edytuję aż do momentu, w którym stworzę content powodujący moje 100% zadowolenie. Problem polega na tym, że bardzo rzadko jestem zadowolona z tego, co wyprodukowałam. Moja obsesja kosztuje mnie czas i pieniądze, których nie mam. Spowodowało to, że kilka miesięcy temu musiałam cofnąć mój blogowy progres o kilka kroków i dać odejść moim zbyt wysokim oczekiwaniom. Bardzo często muszę sobie powtarzać, że jest to blog, nie magazyn i nie każde zdjęcie musi być perfekcyjnie ujęte. Perfekcja jest nudna! Natomiast jeśli mówimy o zwalczaniu kryzysu twórczego, proponuję content, z którego tworzenia będzie płynęło naprawdę dużo przyjemności. Obracaj się wokół tematów, w których czujesz się swobodnie. Dobry blog odznacza się osobowością za nim, więc pokaż to co lubisz i wiesz - mów do swoich czytelników o rzeczach które uwielbiasz. Bądź spontaniczny, bądź dostępny, bądź sobą!

ALEKSANDRA DRAZEK AND THE CITY | DAY TO NIGHT FASHION TRANSFORMATION





This post was created in collaboration with photographer Rafał "Miłosz" Michłowski.

My second time near the LPP Fashion Lab but I felt so lucky to be there to see excitment on my fiancé's face as he look at me when I'm fullfeeling in something what I love the most.

There's noisy and everything moves so fast and as someone who's living quickly lifie I should love that - but I'm not. But here comes fashion and blogging which gaves me opportunity to that fast atmosphere. Mainly it's styling two same pieces of wardrobe in extremally diffrent ways - day and night. So today I'm going to show you how to style daytime outfit for fast living, confdent woman and the other side - nighttime elegant outfit.


The first one is daytime style. As I said I'm am really quickly person - quickly brunch, then discourse, next buisness meeting or photoshoot, then workout and that's how my days go. I do love looking perfect in every situation so for this time I choose all black outfit with one interesting, eye catching detail which is my handbag. In combination with black high heels it makes me really confident and then I feel so pretty and feminie. 

I am crazy about leaping off the page so there's no way to run short of any accesorise on my face. In the season of Autumn/ Winter 2017/18 Aviator glasses are really fashionable. I'm in love with them from the first sight.

TO WEAR...

CLASSIC DARK COLOURS

                            Sweater - H&M (70's collection)                              There's no need to be ashamed for wearing all black. It makes you look really
                            Culottes - RoseGal (similar here)                              elegant and combined with shoes in the same colour it would makes your 
                                          Heels - Primark                                            legs looks longer and slimmer. If you live quickly and have lots of meetings
                                     Handbag - Stradivarius                                     or discourses you should look casually elegant. Grab some comfortable
                                         Aviators - H&M                                            sweater, elegant cullotes or cigarretes and high heels and go rocking up                                                                                                                           streets with your Autumn/ Winter style!                      

                                                                                                              EYE CATCHING ACCESORISE
                                                                                                               Everybody loves beautiful things which makes you look at someone and think                                                                                                                 wow, she/he has perfect style intuition. If you want to make that thoughts in                                                                                                                     people minds then match your outfit with some characteristic accesorise. It                                                                                                                     could be perfect handbag, on of it's kind glasses or just beautiful earrings that                                                                                                                 makes your outfit look more elegant and luxury. It's your choice. Choose                                                                                                                         well, and the style game will be yours.   



ELEGANT NIGHT OUTFIT


So the second one is the night outfit on the casual city going meetings with friends. In my circle of cloes best friends we are not kinda into going out everyday, drinking in pubs, getting waisted or one night stands. In lieu we better go for some coffie to our favourite vintage coffieehouse or just drink together in our houses. So that's why my night out outfit do not consist of tight dress, rocking shoes or crazy jewellery. Wen me and my fiancé going to the Italian restaurant for dinner I'm usually wearing white shirt, classic heels and long black coat. When it's cold outside I take sweater made from angora's fur - it's really comfrotable and elegant in the same way.



On the other way for the coffie with my gorgeous best friend Dagmara I'm wearing just white shirt - no accesorise, no sweaters. It works really well too.



SHOP THE OUTFIT
Coat - Pull&Bear
Shirt - H&M
Culottes - RoseGal
Heels - Primark
Sweater - Taranko (last year collection)
Sunglasses - Sinsay









BEAUTY BRAND LOVE - INGLOT





Kilka lat temu byłam na zakupach w pobliskiej galerii, w której natknęłam się na niewielkie stoisko marki Inglot. Żyjąc w Polsce słyszałam wiele pozytywnych opinii na temat ich kosmetyków, ale do tamtej pory nie miałam okazji sprawdzić tych produktów. Moment po podejściu do stoiska i wypróbowaniu kosmetyków byłam zdolna do wykupienia całego sklepu. I tak zrobiłam. W taki sposób zaczął się mój romans z Inglotem. Naprawdę, odnosząc się do wszystkich moich porad z dziedziny urody, to co mówię pochodzi z miejsca osobistej rekomendacji. Szczerze, nie jestem adwokatem firmowym - po prostu wpycham ich produkty moim przyjaciołom czy mojej mamie mówiąc z pełnym przekonaniem, że MUSZĄ JE SPRAWDZIĆ. Przez głowę przeszedł mi nawet pomysł, by wcisnąć ich krem nawilżający mojemu narzeczonemu, ale po chwili namysłu zrezygnowałam z tego.

Używam ich Under Eye Corrective Illuminatora codziennie i łączę z moim podkładem. Efekt jest oszałamiający. Jednak co ważniejsze, jestem naprawdę uzależniona od ich matowych szminek i pomadek. Powtarzałam i powtarzam to tu dość często. Po przetestowaniu naprawdę wielu, moim ulubionym odcieniem stał się numer 417 - ciemny, matowy róż. W swojej kolekcji posiadam jeszcze trzy inne, a ona cały czas się powiększa. Dosłownie oszalałam na ich punkcie.

Cienie do powiek również nieziemsko spełniają swoje zadanie - są dobrze spigmentowane, nie sypią się, a co najważniejsze są naprawdę trwałe. Najbardziej lubię paletę nude. Jest jeszcze coś - mianowicie pędzelki do makijażu. Osobiście posiadam ich kilka, jednak znacznym faworytem jest angel brush, czyli pędzelek do rozcierania i blendowania nałożonych już cieni. Naturalne włosie i drewniany ogonek powodują lepsze tarcie, a całość jest naprawdę dobrze wykonana. 

Kosmetyki i niezbędnik są naprawdę świetnej jakości, która jest porównywalna do zagranicznego M.A.C'a. Obsługa naprawdę miła, a ceny nie aż tak straszne, jak ludzie mówią. Szczerze mówiąc obawiałam się zakupu pierwszych kosmetyków, wydawały się naprawdę drogie. Jednakże cena za jakość, jaką otrzymują klienci jest, moim zdaniem, zaniżona. Z całego serca każdemu polecam markę Inglot - nie pożałujecie!



english


A few years ago I was doing the shopping in the nearest mall, where I met Inglot shop for the first time. Living in a Poland I heard so many positive opinions about their cosmetics, but to that moment I have never tried these products. Moment after I went to the shop and tried swatch of the matte 413 lipstick I was ready to buy all the products which was at the shop. And I almost did it. So that was the way how my romance with Inglot started. No, really, pertainig to all my beauty adivices, what I'm saying comes from the place of my personal recomendation. Honestly, I'm not the lawyer of this company, but I gave their products to my best friends and my mother saying that they MUST TRY IT. Even I had a little idea in my head to give my fiancé ther moistruizer. Obviously after a few moments I quit that idea.

I'm using their Under Eye Corrective Illuminator everyday and I compare it with my BB cream. The results are wonderful. However, what's most iportant, I am really addicted to their matte lipsticks. I repeted and repeat that often. After testing so many colours, I think my favourite is number 417 - dark, mate pink. In my collection I have three other, and it still gets larger. Really, I'm crazy about it.

I do enjoy using Inglot eyeshadows too - they are really well pigmented, don't fell off quickly and what's matter the most, they are so everlasting. My favourite is the nude pallette. There's something else - namely makeup brushes. I have a tons of it, and my favorite is angel brush - the brush for blending the eyeshadows. The natural hair and wooden stick making the better rubbing, an everything is well done.

Cosmetics and makeup kit are in really great quality, which is compared to foreign M.A.C. Shop assistance are so kind and a prices are not as scary as people say. I recomend this brand from the whole heart - you won't regret it!

4 Tips for Blogging


Jestem w momencie, w którym mój blog ma już trzy lata. Pomyślałam, że to naprawdę dobry czas, aby podrzucić wam jakieś porady dotyczące blogowania, oparte na moim kilkuletnim doświadczeniu. Zaczęłam w moim pokoju z moim htc Wildfire S i aplikacją timera. Byłam w tym boleśnie beznadziejna, a na zdjęciach można było mnie ledwo rozpoznać. Swoją pierwszą reklamę zawdzięczam jednemu ze wszystkim powszechnie znanych chińskich sklepów internetowych i od tamtej pory regularnie współpracowałam z wieloma firmami. Kochałam mojego bloga, jednak było to hobby, które mogłam odłoży na dwa lub trzy miesiące i wrócić do niego, kiedy tylko zapragnę. Wracając myślami do 2016 roku, to właśnie wtedy zaczęłam traktować blogowanie trochę poważniej i staram się robić to regularnie do dziś. Przedstawiam wam 4 Tips for Blogging, czyli kilka rzeczy, które wydają się być bardzo przydatne na początek;


CONTENT


Nie potrafię zliczyć na ile tekstów dotyczących
wspaniałych porad blogowych w życiu natrafiłam, i na których się potknęłam. Mówią one o tym, że content, jaki serwujesz musi być świetnie ujęty i elokwentny. Nie mam co do tego wątpliwości, nawet ja po przeczytaniu niektórych tekstów czuję się jak po przeczytaniu czarującej książki. Jednak dla niektórych wspaniały dar pisania (lub gramatyki czy wypowiadania się) wcale nie przychodzi z łatwością! 

Ludzie są dobrzy w wielu znacznie różniących się rzeczach, sama byłam dzieckiem uzdolnionym, jednak nie matematycznie - i chyba zostało mi to do dziś. Nie jestem w tym najgorsza, po prostu szczególnie przeciętna. Jeden będzie wyróżniał się w danej dziedzinie, drugi w innej. Być może łatwiej byłoby mnie znaleźć na szczycie listy świetnych sportowców niż matematyków. Czuję, że nieco odbiegłam od tematu, ale co próbuję przekazać na mój szczególnie przeciętny sposób to to, że nie musisz postępować i pisać dokładnie jak ja. Polski czy angielski nie były twoimi konikami w szkole? Jest przecież wiele innych sposobów by twój content mógł osiągać niesamowite rezultaty, jak chociażby piękna fotografia, doza humoru, dzielenie się życiowym doświadczeniem lub, co najważniejsze, pasjonowanie się tym, o czym blogujesz. Cokolwiek więc wybierzesz do rozwoju twojego contentu, nie załamuj się opiniami gramatycznej policji.

Be an early adopter

 
Bądź na bieżąco z tym, co dzieje się w blogosferze i adaptuj nowe pomysły u siebie tak szybko, jak tylko się pojawią. To jest miejsce, w którym technologia naprawdę stanie się twoim przyjacielem. Bardzo lubię podróżować i wiecie co? Mój ukochany biały netbook firmy HP jest zawsze ze mną. To pozwala mi na przeglądanie kilku naprawdę inspirujących blogów i bycie na bieżąco w najnowszych technologicznych trendach. Nie chcemy chyba być do tyłu z nowościami!

Bardzo lubię utrzymywać moją listę ulubionych blogów w dość kameralnym stylu. Zamyka się ona na 4 blogach, więc nie natykam się na niepotrzebne informacje nie pasujące do mojej marki. Toteż tak prędko jak tylko mam 4 minuty dla siebie, otwieram netbooka i przeglądam listę czytelniczą.



DON'T BE AFRAID OF MAKING INTERNET



Lata temu pewna osoba, której jestem ogromnie za to wdzięczna, wprowadziła mnie w świat social media. Jeśli by mi tego nie zaprezentowała, nie wiem czy siedziałabym tutaj i robiła to, co robię. Social media są naprawdę ważną rzeczą w byciu blogerem. Zawsze obawiałam się dołączania do grup blogerskich, czy poznawania ludzi, którzy radzą sobie w tym znacznie lepiej ode mnie. Jednakże teraz powoli stawiam kroki poza moją strefę komfortu.


Invest


Mówię tylko i wyłącznie z własnego doświadczenia. Blog zaczął iść w kierunku, w którym pragnęłam tylko wtedy, gdy zaczęłam wierzyć w to, co robię i w niego inwestować. Niezależnie od tego, czy jest to domena, nowy szablon na bloga, czy sprzęt, zawsze będzie to ta jedna rzecz, która będzie odróżniała twojego bloga od innych. Moją największą inwestycją był laptop i netbook, dzięki którym mogę pisać regularnie i być na bieżąco. Nie zainwestowałam tylko w sprzęt - zainwestowałam również czas, potrzebny do obejrzenia wszelakich tutoriali online i czytania wielu artykułów i książek. Zdrowo jest zawsze aspirować do bycia lepszym. 

To była tylko garstka rzeczy, których nauczyłam się przez ostatnie trzy lata. Każdego dnia uczę się czegoś nowego, ponieważ przemysł blogowy wciąż się rozwija i ewoluuje. To, co sprawia, że blogowanie jest ekscytujące to to, że nigdy nie wiesz, co wydarzy się dalej.