Navigation Menu

Questions




over to you & the questions you ask me


W zeszłym tygodniu zapytałam was na moich social mediach o to, czy macie jakieś pytania, na które mogłabym odpowiedzieć. Jeśli chodzi o treść, którą tu umieszczam, życie osobiste praktycznie zostawiam dla siebie - no może poza relacją z Danielem i Dagmarą. Dostałam naprawdę wiele pytań, na jedne musiałam udzielić bardziej wyczerpującej odpowiedzi, a wierzcie mi lub nie, odpowiadałam tak wyczerpująco, jak potrafię. Zaczynajmy!

jaka byłaś w dzieciństwie?


Byłam nieśmiała, schowana za lekką nadwagą i górą książek, którą wszędzie nosiłam ze sobą. Ubierałam bardziej chłopięce ubrania i bardzo dobrze uczyłam się w szkole - prawdziwy nerd. Cool Kidsy zawsze mnie lubiły, jednak byłam zbyt zapatrzona w Avril Lavigne aby to zauważyć. Kolekcjonowałam figurki koni i naklejki, a wraz z moimi równie dziwnymi koleżankami czytałam Bravo. Byłam zafiksowana na punkcie chłopaków, jednak z reguły traktowali mnie jak jednego z nich. 


jeśli miałabyś wybrać inną opcje pracy, odległą od blogowania, gdzie widziałabyś siebie?


W blogowaniu zawierają się wszystkie rzeczy, które kocham - fotografię, stylizowanie, pisanie... i to jest właśnie powód, dla którego tak bardzo uwielbiam to, co robię. Jednakże, jeśli nie blogowałabym, być może byłabym swego rodzaju dziennikarką - całe moje życie kochałam słowa, zawsze ubóstwiałam książki i już od najmłodszych lat pisałam. Nawet w wieku 15 lat napisałam połowę powieści fantasy. Bardzo niechlujna próba, ale w końcu próba, prawda? Tak, definitywnie byłabym pisarką/ dziennikarką - kocham czytać tak samo, jak bardzo adoruję fotografię, jednak słowa już na zawsze pozostaną moją pierwszą miłością. 


czy możesz powiedzieć coś więcej na temat sprzętu, którego używasz i tego, w jaki sposób obrabiasz zdjęcia?


Do zdjęć w kategoriach beauty, life lately, aldrazek home i personal diary używam iPhona 6 oraz Xiaomi 4X. Zwykle do zdjęć wykorzystuję Daniela i Smartwatcha. Ustawiam całą sesję/aparat natomiast jego zadaniem jest kliknięcie spustu migawki lub po prostu przytrzymanie obiektywu na danej wysokości. W kategorii personal style stylizacje staram się prezentować w bardziej profesjonalny sposób, dlatego współpracuję ze wspaniałym fotografem, Rafałem "Miłoszem" Michałowskim. W kwestii edycji zdjęć dotychczas używałam darmowego programu PhotoScape, jednak ostatnio stawiam pierwsze kroki w Adobe Photoshop. 


miejsce, w którym nigdy nie byłaś, a naprawdę chciałabyś odbyć tam podróż?


Australia! Chciałabym zobaczyć Sydney, Melbourne, zanurkować nieopodal Wielkiej Rafy Koralowej i sfotografować kangury. Jeden z moich starych znajomych przeprowadził się do Australii kilka lat temu, a jego entuzjazm wywołany życiem tam wywołał na mnie ogromne wrażenie.


najbardziej inspirujące słowa dla ciebie?


Oh, uwielbiam cytaty! Mam nawet jeden zeszyt wypełniony nimi, jednak tymi, które najbardziej zapadły mi w pamięć to "Życie zawsze będzie rozumiane do tyłu, ale musi być przeżywane do przodu". Powodują u mnie swego rodzaju komfort - przypominają, że powinniśmy żyć naszym życiem bez zmartwień i wyciągać lekcje z przeszłości. 


czy kiedykolwiek zmagałaś się z brakiem tematu na post? co robisz aby zapobiec temu problemowi?



Bardzo często przechodziłam przez kryzysy kreatywności, jednak po 8 latach blogowania nie mam z tym już żadnego problemu. Pomysły pojawiają się bardzo randomowo, więc nie mam zbyt wielkiego problemu z contentem. Również naprawdę dbam o jego jakość - powtarzam sesję danej stylizacji ciągle i ciągle, aż do osiągnięcia oczekiwanego efektu. Przepisuję, re - edytuję aż do momentu, w którym stworzę content powodujący moje 100% zadowolenie. Problem polega na tym, że bardzo rzadko jestem zadowolona z tego, co wyprodukowałam. Moja obsesja kosztuje mnie czas i pieniądze, których nie mam. Spowodowało to, że kilka miesięcy temu musiałam cofnąć mój blogowy progres o kilka kroków i dać odejść moim zbyt wysokim oczekiwaniom. Bardzo często muszę sobie powtarzać, że jest to blog, nie magazyn i nie każde zdjęcie musi być perfekcyjnie ujęte. Perfekcja jest nudna! Natomiast jeśli mówimy o zwalczaniu kryzysu twórczego, proponuję content, z którego tworzenia będzie płynęło naprawdę dużo przyjemności. Obracaj się wokół tematów, w których czujesz się swobodnie. Dobry blog odznacza się osobowością za nim, więc pokaż to co lubisz i wiesz - mów do swoich czytelników o rzeczach które uwielbiasz. Bądź spontaniczny, bądź dostępny, bądź sobą!

ALEKSANDRA DRAZEK AND THE CITY | DAY TO NIGHT FASHION TRANSFORMATION





This post was created in collaboration with photographer Rafał "Miłosz" Michłowski.

My second time near the LPP Fashion Lab but I felt so lucky to be there to see excitment on my fiancé's face as he look at me when I'm fullfeeling in something what I love the most.

There's noisy and everything moves so fast and as someone who's living quickly lifie I should love that - but I'm not. But here comes fashion and blogging which gaves me opportunity to that fast atmosphere. Mainly it's styling two same pieces of wardrobe in extremally diffrent ways - day and night. So today I'm going to show you how to style daytime outfit for fast living, confdent woman and the other side - nighttime elegant outfit.


The first one is daytime style. As I said I'm am really quickly person - quickly brunch, then discourse, next buisness meeting or photoshoot, then workout and that's how my days go. I do love looking perfect in every situation so for this time I choose all black outfit with one interesting, eye catching detail which is my handbag. In combination with black high heels it makes me really confident and then I feel so pretty and feminie. 

I am crazy about leaping off the page so there's no way to run short of any accesorise on my face. In the season of Autumn/ Winter 2017/18 Aviator glasses are really fashionable. I'm in love with them from the first sight.

TO WEAR...

CLASSIC DARK COLOURS

                            Sweater - H&M (70's collection)                              There's no need to be ashamed for wearing all black. It makes you look really
                            Culottes - RoseGal (similar here)                              elegant and combined with shoes in the same colour it would makes your 
                                          Heels - Primark                                            legs looks longer and slimmer. If you live quickly and have lots of meetings
                                     Handbag - Stradivarius                                     or discourses you should look casually elegant. Grab some comfortable
                                         Aviators - H&M                                            sweater, elegant cullotes or cigarretes and high heels and go rocking up                                                                                                                           streets with your Autumn/ Winter style!                      

                                                                                                              EYE CATCHING ACCESORISE
                                                                                                               Everybody loves beautiful things which makes you look at someone and think                                                                                                                 wow, she/he has perfect style intuition. If you want to make that thoughts in                                                                                                                     people minds then match your outfit with some characteristic accesorise. It                                                                                                                     could be perfect handbag, on of it's kind glasses or just beautiful earrings that                                                                                                                 makes your outfit look more elegant and luxury. It's your choice. Choose                                                                                                                         well, and the style game will be yours.   



ELEGANT NIGHT OUTFIT


So the second one is the night outfit on the casual city going meetings with friends. In my circle of cloes best friends we are not kinda into going out everyday, drinking in pubs, getting waisted or one night stands. In lieu we better go for some coffie to our favourite vintage coffieehouse or just drink together in our houses. So that's why my night out outfit do not consist of tight dress, rocking shoes or crazy jewellery. Wen me and my fiancé going to the Italian restaurant for dinner I'm usually wearing white shirt, classic heels and long black coat. When it's cold outside I take sweater made from angora's fur - it's really comfrotable and elegant in the same way.



On the other way for the coffie with my gorgeous best friend Dagmara I'm wearing just white shirt - no accesorise, no sweaters. It works really well too.



SHOP THE OUTFIT
Coat - Pull&Bear
Shirt - H&M
Culottes - RoseGal
Heels - Primark
Sweater - Taranko (last year collection)
Sunglasses - Sinsay









BEAUTY BRAND LOVE - INGLOT





Kilka lat temu byłam na zakupach w pobliskiej galerii, w której natknęłam się na niewielkie stoisko marki Inglot. Żyjąc w Polsce słyszałam wiele pozytywnych opinii na temat ich kosmetyków, ale do tamtej pory nie miałam okazji sprawdzić tych produktów. Moment po podejściu do stoiska i wypróbowaniu kosmetyków byłam zdolna do wykupienia całego sklepu. I tak zrobiłam. W taki sposób zaczął się mój romans z Inglotem. Naprawdę, odnosząc się do wszystkich moich porad z dziedziny urody, to co mówię pochodzi z miejsca osobistej rekomendacji. Szczerze, nie jestem adwokatem firmowym - po prostu wpycham ich produkty moim przyjaciołom czy mojej mamie mówiąc z pełnym przekonaniem, że MUSZĄ JE SPRAWDZIĆ. Przez głowę przeszedł mi nawet pomysł, by wcisnąć ich krem nawilżający mojemu narzeczonemu, ale po chwili namysłu zrezygnowałam z tego.

Używam ich Under Eye Corrective Illuminatora codziennie i łączę z moim podkładem. Efekt jest oszałamiający. Jednak co ważniejsze, jestem naprawdę uzależniona od ich matowych szminek i pomadek. Powtarzałam i powtarzam to tu dość często. Po przetestowaniu naprawdę wielu, moim ulubionym odcieniem stał się numer 417 - ciemny, matowy róż. W swojej kolekcji posiadam jeszcze trzy inne, a ona cały czas się powiększa. Dosłownie oszalałam na ich punkcie.

Cienie do powiek również nieziemsko spełniają swoje zadanie - są dobrze spigmentowane, nie sypią się, a co najważniejsze są naprawdę trwałe. Najbardziej lubię paletę nude. Jest jeszcze coś - mianowicie pędzelki do makijażu. Osobiście posiadam ich kilka, jednak znacznym faworytem jest angel brush, czyli pędzelek do rozcierania i blendowania nałożonych już cieni. Naturalne włosie i drewniany ogonek powodują lepsze tarcie, a całość jest naprawdę dobrze wykonana. 

Kosmetyki i niezbędnik są naprawdę świetnej jakości, która jest porównywalna do zagranicznego M.A.C'a. Obsługa naprawdę miła, a ceny nie aż tak straszne, jak ludzie mówią. Szczerze mówiąc obawiałam się zakupu pierwszych kosmetyków, wydawały się naprawdę drogie. Jednakże cena za jakość, jaką otrzymują klienci jest, moim zdaniem, zaniżona. Z całego serca każdemu polecam markę Inglot - nie pożałujecie!



english


A few years ago I was doing the shopping in the nearest mall, where I met Inglot shop for the first time. Living in a Poland I heard so many positive opinions about their cosmetics, but to that moment I have never tried these products. Moment after I went to the shop and tried swatch of the matte 413 lipstick I was ready to buy all the products which was at the shop. And I almost did it. So that was the way how my romance with Inglot started. No, really, pertainig to all my beauty adivices, what I'm saying comes from the place of my personal recomendation. Honestly, I'm not the lawyer of this company, but I gave their products to my best friends and my mother saying that they MUST TRY IT. Even I had a little idea in my head to give my fiancé ther moistruizer. Obviously after a few moments I quit that idea.

I'm using their Under Eye Corrective Illuminator everyday and I compare it with my BB cream. The results are wonderful. However, what's most iportant, I am really addicted to their matte lipsticks. I repeted and repeat that often. After testing so many colours, I think my favourite is number 417 - dark, mate pink. In my collection I have three other, and it still gets larger. Really, I'm crazy about it.

I do enjoy using Inglot eyeshadows too - they are really well pigmented, don't fell off quickly and what's matter the most, they are so everlasting. My favourite is the nude pallette. There's something else - namely makeup brushes. I have a tons of it, and my favorite is angel brush - the brush for blending the eyeshadows. The natural hair and wooden stick making the better rubbing, an everything is well done.

Cosmetics and makeup kit are in really great quality, which is compared to foreign M.A.C. Shop assistance are so kind and a prices are not as scary as people say. I recomend this brand from the whole heart - you won't regret it!

4 Tips for Blogging


Jestem w momencie, w którym mój blog ma już trzy lata. Pomyślałam, że to naprawdę dobry czas, aby podrzucić wam jakieś porady dotyczące blogowania, oparte na moim kilkuletnim doświadczeniu. Zaczęłam w moim pokoju z moim htc Wildfire S i aplikacją timera. Byłam w tym boleśnie beznadziejna, a na zdjęciach można było mnie ledwo rozpoznać. Swoją pierwszą reklamę zawdzięczam jednemu ze wszystkim powszechnie znanych chińskich sklepów internetowych i od tamtej pory regularnie współpracowałam z wieloma firmami. Kochałam mojego bloga, jednak było to hobby, które mogłam odłoży na dwa lub trzy miesiące i wrócić do niego, kiedy tylko zapragnę. Wracając myślami do 2016 roku, to właśnie wtedy zaczęłam traktować blogowanie trochę poważniej i staram się robić to regularnie do dziś. Przedstawiam wam 4 Tips for Blogging, czyli kilka rzeczy, które wydają się być bardzo przydatne na początek;


CONTENT


Nie potrafię zliczyć na ile tekstów dotyczących
wspaniałych porad blogowych w życiu natrafiłam, i na których się potknęłam. Mówią one o tym, że content, jaki serwujesz musi być świetnie ujęty i elokwentny. Nie mam co do tego wątpliwości, nawet ja po przeczytaniu niektórych tekstów czuję się jak po przeczytaniu czarującej książki. Jednak dla niektórych wspaniały dar pisania (lub gramatyki czy wypowiadania się) wcale nie przychodzi z łatwością! 

Ludzie są dobrzy w wielu znacznie różniących się rzeczach, sama byłam dzieckiem uzdolnionym, jednak nie matematycznie - i chyba zostało mi to do dziś. Nie jestem w tym najgorsza, po prostu szczególnie przeciętna. Jeden będzie wyróżniał się w danej dziedzinie, drugi w innej. Być może łatwiej byłoby mnie znaleźć na szczycie listy świetnych sportowców niż matematyków. Czuję, że nieco odbiegłam od tematu, ale co próbuję przekazać na mój szczególnie przeciętny sposób to to, że nie musisz postępować i pisać dokładnie jak ja. Polski czy angielski nie były twoimi konikami w szkole? Jest przecież wiele innych sposobów by twój content mógł osiągać niesamowite rezultaty, jak chociażby piękna fotografia, doza humoru, dzielenie się życiowym doświadczeniem lub, co najważniejsze, pasjonowanie się tym, o czym blogujesz. Cokolwiek więc wybierzesz do rozwoju twojego contentu, nie załamuj się opiniami gramatycznej policji.

Be an early adopter

 
Bądź na bieżąco z tym, co dzieje się w blogosferze i adaptuj nowe pomysły u siebie tak szybko, jak tylko się pojawią. To jest miejsce, w którym technologia naprawdę stanie się twoim przyjacielem. Bardzo lubię podróżować i wiecie co? Mój ukochany biały netbook firmy HP jest zawsze ze mną. To pozwala mi na przeglądanie kilku naprawdę inspirujących blogów i bycie na bieżąco w najnowszych technologicznych trendach. Nie chcemy chyba być do tyłu z nowościami!

Bardzo lubię utrzymywać moją listę ulubionych blogów w dość kameralnym stylu. Zamyka się ona na 4 blogach, więc nie natykam się na niepotrzebne informacje nie pasujące do mojej marki. Toteż tak prędko jak tylko mam 4 minuty dla siebie, otwieram netbooka i przeglądam listę czytelniczą.



DON'T BE AFRAID OF MAKING INTERNET



Lata temu pewna osoba, której jestem ogromnie za to wdzięczna, wprowadziła mnie w świat social media. Jeśli by mi tego nie zaprezentowała, nie wiem czy siedziałabym tutaj i robiła to, co robię. Social media są naprawdę ważną rzeczą w byciu blogerem. Zawsze obawiałam się dołączania do grup blogerskich, czy poznawania ludzi, którzy radzą sobie w tym znacznie lepiej ode mnie. Jednakże teraz powoli stawiam kroki poza moją strefę komfortu.


Invest


Mówię tylko i wyłącznie z własnego doświadczenia. Blog zaczął iść w kierunku, w którym pragnęłam tylko wtedy, gdy zaczęłam wierzyć w to, co robię i w niego inwestować. Niezależnie od tego, czy jest to domena, nowy szablon na bloga, czy sprzęt, zawsze będzie to ta jedna rzecz, która będzie odróżniała twojego bloga od innych. Moją największą inwestycją był laptop i netbook, dzięki którym mogę pisać regularnie i być na bieżąco. Nie zainwestowałam tylko w sprzęt - zainwestowałam również czas, potrzebny do obejrzenia wszelakich tutoriali online i czytania wielu artykułów i książek. Zdrowo jest zawsze aspirować do bycia lepszym. 

To była tylko garstka rzeczy, których nauczyłam się przez ostatnie trzy lata. Każdego dnia uczę się czegoś nowego, ponieważ przemysł blogowy wciąż się rozwija i ewoluuje. To, co sprawia, że blogowanie jest ekscytujące to to, że nigdy nie wiesz, co wydarzy się dalej.

The Look For Less - STRADIVARIUS “Sock” Boots






Świat mody bardzo często jest nieprzewidywalny, a wręcz szokujący. Jedni krzywo patrzą na najnowsze kolekcje pojawiające się na wybiegach, inni zaś bez namysłu napędzają koło fortuny wielkimi sumami pieniędzy wydanymi na coraz to nowsze, ponadczasowe elementy garderoby. I uwierzcie mi, chyba sama należę do tej drugiej grupy. Uwielbiam sprawdzać, co nowego słychać w największych domach mody świata, po czym obserwować, jak sprawnie sieciówki i sklepy średniej półki naszego kraju podchwytują te pomysły. Niemniej jednak Polska zawsze była i jest nieco do tyłu jeśli chodzi o świeże trendy, toteż bardzo często ciężko jest znaleźć ciekawe odpowiedniki wymarzonych spodni od Prady czy pary butów od Gucciego. 

A skoro przy nich jesteśmy, muszę wam się do czegoś przyznać. Od kiedy na własne oczy zobaczyłam suede mid - heel pumpy tego domu mody, jestem w nim zakochana. Nie żebym zdradzała Daniela, jednak małe oszustwo względem oryginalności obuwia nie jest przecież grzechem. Ne chodzi o to, aby teraz googlować frazę najlepsze podróbki Gucci, ale aby upatrzyć sobie dany typ obuwia, który nam odpowiada, przejść się po pobliskich sklepach i cieszyć dobrze wyglądającym, wystylizowanym obuwiem. Kluczem do sukcesu jest świetne zestawienie nabytku z odpowiednimi ubraniami, a całość może stać się naszą ponadczasową stylizacją. 

Właśnie w taki oto sposób stałam się posiadaczką trzech par klasycznych fasonów obuwia. Ponadczasowe loafersy, eleganckie pumpy i niemiłosiernie wygodne sock bootsy - to jedne z wielu, które posiadam. A kolekcja wciąż rośnie, niestety odwrotnie proporcjonalnie do zawartości portfela. I zanim wywrócicie oczami, to takie moje małe uzależnienie. Jedni wolą alkohol inni jedzenie, a ja - buty. A co prezentuję wam powyżej? Oczywiście mój nowy zakup. Te designerskie botki na niskim słupku od razu przykuły moją uwagę. I nie chodzi tylko o ich interesujący krój. Każdy spostrzegwczy od razu zauważy design obcasa. Przezroczysty słupek ze szkła akrylowanego (pleksi) jest idealnym rozwiązaniem dla każdego, kogo już dawno znudziły klasyczne botki czy skórzane sztyblety. Więcej szczegółów spodziewajcie się już niedługo - muszę wypróbować te maleństwa.



For the love of Getting lost




photoshoot created in collaboration with Miłosz Michałowski

Natura, która jest całkowicie nam nie znana, jest czymś, czego zazwyczaj namiętnie poszukujemy, a znalezienie tego jest kwintesencją bycia zagubionym. Słowo 'zgubione' pochodzi od staro norweskiego słowa 'los', które oznacza rozejście się armii. Martwię się o to, że ludzkie armie nigdy się nie rozejdą i nie przejdziemy poprzez to, co wiemy.

Uwielbiam gubić się na wszystkie sposoby, na jakie potrafię. Wydaje się to być mało istotne, jedna dla mnie jest szalenie ważne. Czasami pracuję całą noc, aby potem wstać o godzinie, w której wszyscy moi przyjaciele mają przerwę na lunch. Nie zdarza się to regularnie, a sporadyczny impuls do całonocnej pracy przychodzi znikąd - jest wartościowy i falguje zachciankę. Godziny rozpuszczają się i w tej nocnej ciszy jestem nieobecna, jednak zainspirowana tak jak nigdy wcześniej. Chodzę na imprezy, na których jestem jedynym obcym w grupie starych przyjaciół. I to ode mnie zależy, co ma moja niewidzialność do nocy pełnej zabawy i nowych ludzi.




THE art of getting lost



Bycie singlem znaczyło, że mogłam spotykać dowolną ilość mężczyzn i chodzić na kawowe randki z osobą, której być może nie polubię,  ale dawało mi to pewnego rodzaju doświadczenie. Częściej niż rzadziej czułam się całkowicie zagubiona w mojej pracy, nie wiedząc co stanie się w następnym miesiącu, z kim będę współpracowała i jakie projekty mnie czekają. Jednakże ta niepewność uwalnia mnie, jest wyzwoleńcza. Stale ubiegałam się o coś nowego - wpychałam siebie w noce pełne pracy, na przyjęcia wypełnione onieśmielającymi ludźmi czy do stołu z facetem, którego tak naprawdę nie lubię. To są właśnie sposoby, które pomagają mi się zgubić, lecz razem z nimi koegzystują ważne decyzje i życiowe sprawy. Pomiędzy tym wszystkim chodzę tymi samymi ulicami, przekraczam je dziennie miliony razy i to właśnie jeden detal architektury, który mijam latami nagle staje się jedyną rzeczą, na której mogę się skupić i rzeczą, która mówi mi, że nigdy nie wiem, gdzie jestem, nawet jeżeli jestem w domu. 

Widzicie, stwarzamy pozory braku zagubienia, aby przeżywać nasze życia płynnie spięte i zorganizowane - tak naprawdę jesteśmy tak samo zgubieni. Zdałam sobie sprawę, że jestem zagubiona, kiedy zaczęłam drugi rok szkoły średniej, szukając ludzi takich jak ja. Nigdy ich nie znalazłam. Poczułam się samotna i niezrozumiana. Zrozumiałam, że dyplomy i ludzie nie są w życiu najważniejsi, prawdę mówiąc nie musisz niczego znajdywać. Ważne, abyś stale szukał. Wędrować, eksperymentować, gubić się w tym, jak zagubiony jesteś. Wyjdź przed szereg i doświadczaj momentów nadejścia, momentów realizacji, momentów odkryć. Zdezorientuj się, obróć o 360 stopni w nieznane. Możesz to zrobić na mniejsze i większe sposoby. Wszystkie wspaniałe rzeczy, jakie zrobiłam w moim życiu przyszły właśnie z zagubienia - jestem całkiem szczęśliwa z przyznania się do tego, że zawsze będę czuła zgubienie. Mam nadzieję, że podzielacie tę satysfakcję. 

Here and there: at Home


Dekorowanie mojej sypialni jest jak moja edukacja - jeszcze jej nie skończyłam. Ostatecznie to jedna z moich pasji, a skoro już o tym mowa, dziś chciałabym podzielić się z wami kilkoma rzeczami, których nauczyłam się, odkąd zaczęłam przygodę z dekoracją wnętrz. Ot casualowy coaching wnętrzarski, brzmiący nieco pretensjonalnie. Jak szeroką mam wiedzę? Sprowadzającą się do żadnej. Lubię to, co lubię, być może wy także. Prezentuję wam to, czego nauczyłam się bezustannie próbując wypełnić pustą przestrzeń pomiędzy ścianami mojej sypialni.



jaka jest twoja paleta kolorystyczna?

Osobiście szczególnie polecam ustalenie palety kolorystycznej, jednak powiem to jeszcze raz, wybierajcie mądrze i utrzymujcie dyscyplinę kolorów. Jesteście świetnie poinformowani o moim barwnym schemacie; monochromatyczność z ciepłymi brązami, beżami i pudrowo - różowymi akcentami. Jestem zadowolona z mojego wyboru, jednak wciąż odnajduję siebie wśród klasycznych beżowych kanap, czy mebli w kolorach navy. Jednakże nie współgrałoby to dobrze z tym, co zaplanowałam, więc od navy trzymam się jak najdalej. Nie jest to łatwe, wszystko wygląda tak kusząco na półkach sklepowych lub wpasowuje się w scenerię na zdjęciu online lecz mogłoby wyglądać okropnie wśród waszych własnych 4 ścian. Robienie wnętrzarskich zakupów jest zdecydowane łatwiejsze niż kupowanie ubrań, my, jako kobiety nie musimy martwić się o to, czy dana rzecz pasuje. A powinnyśmy. Tak samo jak wiedza, które dżinsy będą wyglądały dobrze, przydaje się wiedza na temat tego, co będzie wyglądać świetnie w waszym wnętrzu.

mniej znaczy więcej, świeczki są wyjątkiem & powinny grupować się w kolekcji

Nie cierpię wam tego uświadamiać, ale jest tylko i wyłącznie zbyt dużo ananasowych dekoracji dla jednego wnętrza. To samo tyczy się słodkich poduszek, które są nieodparcie opłacalne, ale równocześnie bardzo ciężkie. Właśnie to, niespodziewanie, konsumuje tak dużą ilość miejsca. Zabierzcie to ode mnie, dziewczyna z 20 za dużo ananasami i poduszeczkami wystającymi z różnych dziwnych miejsc - to już jest problem. Jestem ogromną fanką odkładania wszystkiego na półki i eksponowania ciekawych elementów, toteż gdy Daniel zszokował się tym, że moja kolekcja świec jest warta więcej niż meble. Nie wydaje się to być absurdalne, ale kim on jest, żeby podważać moje priorytety? Nigdy nie postawił stopy w Woodwicku, w którym, jestem pewna, że wstrzykują pewien zapachowy narkotyk w powietrze, który z kolei hipnotyzuje klientów i popycha do nabywania figur woskowych w pięknym opakowaniu o potrojonej cenie. 


bądź artystą, maluj rzeczy obficie złotem

Jeśli tak jak ja ubóstwiacie złote akcenty, zainwestujcie w złoty spray. Zaoszczędzicie fortunę, ale błagam sprejujcie z głową. Co mam na myśli? Nie wszystko musi być złote, ok? Wasz dom to nie Pałac Wersalski. Chciałabym, żeby ktoś mi o tym przypomniał w te wszystkie zbyt ciche niedziele. Jestem o jeden złoty akcent za Marią Antoniną Austryjaczką. Wraz z tymi poduszkami mogłabym otworzyć budzący grozę buduar, mocno inspirowany skandi.
brandy homewearowe zagrażają bankructwem

English Home i Zara Home są najlepsze pod względem produktów ozdobnych do sypialni. Jeśli chcesz się popisać polecam ich bieliznę pościelową. Oczywiście muszę polecić również wszystkim dobrze znaną IKEA - oferują świetną jakość produktów. Krzesła za 19,99? Biorę cztery, ponieważ cóż, mam kilka tych złotych sprayów schowanych w domu.

koszyki, psy, buty, torebki - potrzebujesz ich wszystkich

Koszyki. Potrzebujesz wielu. Preferuję te w kolorze rose gold. Byłam zachwycona tym, jak praktyczne są i jak szybko mogę wypełnić je wszystkie wszelkiego rodzaju rzeczami. Wasze buty i torebki również mogą stać się wspaniałą dekoracją. Jeśli spędziłeś mnóstwo czasu na zarobienie pieniędzy i kupienie designerskich, ładnych akcesoriów, dlaczego by ich nie pokazać? To samo tyczy się książek i wszystkich innych rzeczy, które mają Wierzę Eiffla na sobie. Stwórz Pintrest w prawdziwym życiu. 

Squad Goal




Praktycznie nigdy nie byłam entuzjastycznie nastawiona do Walentynek, nazwijcie mnie cyniczną, ale nie potrzebuję frywolnej kartki by celebrować miłość w moim życiu. Wiem, że do nadejścia święta zakochanych jest jeszcze sporo czasu, jednak istnieje pewien inny rodzaj miłości do świętowania niezależnie od pory roku - miłości przyjaciółek, zdecydowanie preferujących miasto z dużą ilością kofeiny na każdym rogu uliczki; oczywiście jest dla mnie ogromnie wartościowa. Postanowiłam więc przedstawić wam jedną z kobiet, którą szczególnie ubóstwiam, i której twarz idealnie identyfikuje się z tym czym jest przyjaźń. Mogę bez skrupułów opowiedzieć jej o moim narzeczonym czy okresie, a ona będzie się śmiała. Jeśli będzie potrzebowała miejsca do spania późno w nocy, zawsze odbiorę telefon i otworzę moje frontowe drzwi. Przedstawiam wam Dagmarę, dziko kreatywną dziewczynę z marzeniami tak wielkimi jak moje. Spędzanie czasu z nią jest pociechą samą w sobie. Nie potrafię nawet zliczyć konwersacji na temat podróży czy języków obcych, których chciałybyśmy się nauczyć. Rozmawiamy na wiele głębokich tematów by nagle zacząć żartować bez pamięci. Daniel również, jest nieodłączną częścią naszego squadu gdy pijemy kawę i oglądamy programy o ślubach lecące, dziwnym trafem, za każdym razem, kiedy u niej jesteśmy. No i Dagmara zawsze ma mnóstwo wspaniałych butów. 



IF IT'S NOT LOVE THEN I DONT KNOW WHAT IS IT



Jestem ogromną szczęściarą, że mam przy sobie tak silną kobietę - miłuję ją ponad wszystkie romanse, które tak samo jak szybko się pojawiały, tak szybko znikały z mojego życia. Mimo, że mam narzeczonego, którego bardzo kocham, nasz związek nie mógłby być do końca zadowalający, gdybym nie miała tej kobiety u boku, której mogę opowiadać detale z każdej jego minuty. Właśnie dlatego tak adoruję kobiety i płaciłabym złotem by mieć jedną obok siebie, dbają o siebie w ten kobiecy sposób, który jest ciekawy a czasem i skrajnie hałaśliwy. Jednak przede wszystkim słuchają siebie nawzajem, prawdziwie słuchają. Teraz, jeśli to nie jest miłość warta celebracji, to nie wiem co to jest.