In fashion

Breakfast at Tiffany's - Elegant Black Outfit


W ponury i zimny grudniowy wieczór nie ma lepszego zajęcia niż maraton filmowy. Siadasz na wygodnym łóżku, otulasz się kocem i wraz z ukochaną osobą, bądź samemu, rozpoczynasz godziny
fenomenalnej zabawy z ulubionymi filmami. Również ja zrobiłam sobie maraton, na którym zobaczyłam klasyki, takiej jak Kiedy Paryż wrze, czy Śniadanie u Tiffany'ego. Oba są kinowymi sukcesami zapewne wszystkim znanej, ponadczasowej ikony dużego ekranu, jaką była Audrey Hepburn. To właśnie ona stała się inspiracją zarówno dla wielu młodych kobiet, jak i dla mnie, toteż dzisiejszy post zadedykowany jest wszystkim tym, którzy w czasach nowoczesnej modowej rozpusty poszukują klasycznej elegancji, jaką Audrey operowała wyśmienicie w życiu codziennym.
Gdy używamy terminu klasyczna elegancja jednym na myśl przychodzi dobry ubiór, dopasowanie i dopięcie na ostatni guzik. Inni zaś wyobrażają sobie swoją babcie w latach młodości i po prostu nudę. Jednak zadajmy sobie pytanie Czy klasyczna elegancja zawsze równa się z nudą? Niekoniecznie. Trzeba tylko wiedzieć co i jak ze sobą połączyć by w efekcie otrzymać mieszankę schludności z odrobiną bycia sexy. Jest jednak pułapka, w którą, w dzisiejszych czasach, naprawdę łatwo jest wpaść. Mianowicie zbytnie eksponowanie kobiecych wdzięków. Chcąc nie chcąc między tymi pojęciami jest naprawdę cienka granica i niestety trzeba uważać. Niemniej jednak moim zdaniem będąc młodym nie należy bać się klasy, gdyż sprawia ona, że jesteśmy inni niż wszyscy ci, ślepo podążający za tłumem.
Dziś postanowiłam pokazać Wam efekty mojej pracy wraz z nową fotografką. Idąc wbrew wszystkiemu starałyśmy się ukazać wpasowanie w kanon klasycznej elegancji i to, że nie musi być nudna, bo jak to powiedziała Coco Chanel:

This post whas shoot on the Canon by Aleksandra Adamczak.

Related Articles