In fashion

Guilty Clothes - The most teasing Collection ever made


Jednym z największych wydarzeń związanych z modą jest Fashion Week. Podczas tegorocznej edycji mieliśmy okazję obejrzeć wiele fantastycznych pokazów nowych kolekcji - od uwielbiającej klasykę
Coco Chanel do zaskakującego i wprowadzającego świeżość stylu Gucci'ego. Pokazy mody największych, światowych projektantów bardzo często mogą nas zszokować, a nawet okazać się być wprost oburzające. Tak było w przypadku nowej kolekcji, zwanej Guilty Clothes, której pokaz został okrzyknięty jednym z najbardziej prowokujących - i faktycznie taki był!
Zgromadzona publiczność tłumnie przybyła na obejrzenie jednaj z najbardziej seksownych, kobiecych i erotycznych kolekcji damskiej odzieży. Jak wielkie było ich zdumienie, kiedy na wybieg wyszła modelka, która w niczym nie przypominała Aniołka Victoria's Secret, a już na pewno nie prezentowała bielizny niczym z anielskiego wybiegu. Czym tak bardzo publiczność była zszokowana?
Pokaz okraszony absolutną ciszą, modelki w niczym nie przypominające piękności prosto z paryskich wybiegów i niezwykła w swojej zwykłości odzież - codzienne bluzy, niczym nie wyróżniające się spodnie i typowe swetry. Z grobową miną, idąc po wybiegu kobiety robiły niepokojące wrażenie. Pokaz dosłownie wbijał widza w fotel i prowokował - niestety nie w takim znaczeniu, jakiego oczekiwała publika. 
Stylizacje prezentowane na wybiegu zostały stworzone dokładnie na wzór tych, które kobiety miały na sobie doświadczając gwałtu. Po krótkim pokazie wszystkie ostre światła zgasły, a na sali w poświacie czerwonych świateł zaczęły rozbrzmiewać wyznania kobiet, które zostały zgwałcone.



Kiedy dochodzi do przemocy wobec kobiet, bardzo często im samym zarzuca się prowokacyjne zachowanie i „niewłaściwy” wygląd – zbyt wyzywający, zbyt seksowny, wulgarny. W tej kampanii społecznej doszło do zderzenia stereotypów i wyobrażeń z faktami. Ubrania zostały odtworzone z chirurgiczną precyzją. Wszystko po to, by pokazać, jak dalekie od prawdy, jak krzywdzące jest myślenie: „Sama sobie winna”.

Kampanie społeczne mamy różne, jednak aby dotarły do ludzi, muszą być naprawdę kreatywne i zaskakujący. Twórcom kampanii Guilty Clothes udało się dokonać niemożliwego i można powiedzieć, że jest to ideał kampanii społecznej, uświadamiającej społeczeństwu, że gwałt nigdy nie jest winą ubioru, a już na pewno nie kobiety. Na gulityclothes.com możemy obejrzeć stylizacje, które w chwili napaści miały na sobie kobiety, doświadczające przemocy seksualnej. Całość przedstawiona jest w konwencji standardowego lookbook'u, jednakże zamiast informacji na temat ceny, rozmiaru, czy marki, do każdego zestawu dopisana jest krótka i niestety tragiczna historia jednej z kobiet, kończąca się pytaniem Guilty?. 
A co wy myślicie na temat kampanii zaprezentowanej w czasie London Fashion Week 2017? Piszcie w komentarzach!






This post whas shoot on the Canon by Miłosz Michałowski.

Related Articles