Home, Love, Calm


Będę szczera mówiąc o moim życiu uczuciowym w tym roku i jego zdecydowanym braku w zeszłym. Tak, byłam singlem. Dyrektywne doświadczenie, szczególnie dlatego, że od kiedy pamiętam skakałam z kwiatka na kwiatek zakochując się z niedojrzałą nieporadnością, by potem zastanawiać się czy kiedykolwiek doświadczę prawdziwej miłości jaką mężczyzna może obdarzyć kobietę. Wciąż jestem, jak to na mnie przystało, niepewna, czy to co czuję można zakwalifikować do "miłości". Jestem jednak pewna, że jest to specjalny rodzaj uczucia, niedostępny dla każdego. Prezentujemy się jako idealny przykład relacji niczym z obrazka, której bliżej jest do science - fiction niż do prawdy. Faktyczny stan rzeczy jest taki, że naprawdę mocno się zakochałam, a co gorsza to waży dużo - odpowiedzialność jaką każdego dnia biorę za godną pożałowania nonszalancję. Jednak uczucie to jest zazwyczaj tankowane przez moją częstą melancholię lub, co znacznie częstsze, cykl menstruacyjny - czas w miesiącu, w którym wszyscy mężczyźni są jadowici. Absurdalne, wiem. Ale jestem kobietą i właśnie przez to, że jest w nas tyle pięknych rzeczy, na jakiejś płaszczyźnie musimy być niedorzeczne. Sprawia to, że jesteśmy bardziej interesujące od mężczyzn, ale to również nigdy niespokojna jazda.

Teraz chciałabym zacząć opowiadać o mojej idealnej relacji, z moim idealnym partnerem w moim idealnym życiu. Bardzo często spotykam blogerki, które porównują swoich partnerów do rangi książąt Disneya. To brzmi dla mnie bardzo jednostronnie, wybrakowanie, ale taka już jestem - zawsze łaknę całych historii nie streszczanych niczym bajka. Oglądam filmy Pixara tylko dla tego rodzaju satysfakcji.




way of love could be Rough



Teraz, nie zrozumcie mnie źle, nie mam nic złego do powiedzenia o Danielu, wręcz przeciwnie, jest niezwykłym człowiekiem  jedynym, którego uhonorowałam zaszczytem dzielenia ze mną poduszki. Ale mamy swoje problemy i bardzo często spieramy się o drobnostki, by zaraz usiąść, porozmawiać i rozwiązać problem. Więc siedzenie z nim na zdjęciach daje mi poczucie niezwykłego triumfu. Wyglądamy na szczęśliwych, ponieważ jesteśmy. Nie jest to wymuszone, ponieważ w sposób niewytłumaczalny kiedy pojawiamy się razem na sesjach zdjęciowych stajemy się niezwykle weseli. Powinniście zobaczyć resztę zdjęć. Mam do wyboru szeroki wachlarz podwójnych bród i jego mimiki twarzy wyglądającej jak udar mózgu. 

W każdym razie, droga miłości może być wyboista. Wiem, że muszę być trudna do kochania. Być może sprawiam, że miłość jest trudna. Nie wiem. Czuję się jak głupek oferując porady sercowe: ci co potrafią i ci co nie mogą uczyć zataczają tu krąg. Przypuszczalnie w przyszłości bliżej mi będzie do Lorelai Glimore niż do Kate Hudson w komedii romantycznej. Mimo wszystko muszę to powiedzieć - zmagam się z tymi samymi lękami, znajdującymi się u podstawy problemami między nami, które staramy się rozwiązywać na bieżąco. Zaczęłam łapać się na tym, że nim topimy się w naszej sprzeczce sama nurkuję w mentalnej dziurze. Życie jest maniakalne, jednak miłość powinna być spokojna. Relacja nie powinna podjeżdżać do dyscypliny, którą tankuję w moja pracę - a jest to rzecz ciężka do zaakceptowania. Lecz o ile łatwiej jest dać wydarzeniom po prostu się toczyć swoim tempem. Ja jestem sobą, on jest nim, ale razem tworzymy nas.

Share this:

15 komentarzy :

  1. Prawdziwa miłość to cudowne uczucie... sama dziewięć miesięcy temu poznałam swoje największe szczęście... pozdrawiam i życzę duzo dużo dużo miłości :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja już ze swoją miłością jestem 1,5 roku <3


    rilseee.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. These pictures are just so adorable :)

    OdpowiedzUsuń
  4. To ten słynny model z okładek Vogue'a? Gdzieś już go widziałam...

    OdpowiedzUsuń
  5. Czy to ten sławny skoczek narciarski Worys Spartała?

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja słyszałem, że to znany bokser jest.

    OdpowiedzUsuń
  7. Cytując słowa znanego pisarza Worysa Kartały "Miłość to nie pluszowy miś, ani kwiaty, ale poka mordę."

    OdpowiedzUsuń
  8. "Gdzie Góreckich trzech tam nie ma co jeść." - Eurypides z Golgoty

    OdpowiedzUsuń
  9. Model jest smutny, bo dostał herbatę. A co jeśli chciał colę?

    OdpowiedzUsuń
  10. O, siam siobie źrobił to źdjęcie model?

    OdpowiedzUsuń
  11. Kiedyś kochałem pewną kobietę, mój kolega też, ale teraz już jej nie kocham.

    OdpowiedzUsuń
  12. Pierwszy raz w czystej koszulki, nieuciapcianej sosem tysiąca wysp. Gratuluję.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sos tysiąca wysp... to kurwa wymień chociaż trzy.

      Usuń
  13. Koszula nieregulaminowa, krawata nie ma, zapiekanki też nie.

    OdpowiedzUsuń

 
Copyright © Aldrazek- Fashion Blog by Alexandra Drazek. Designed by OddThemes