Main Menu Bar

TEMATYCZNY TYDZIEŃ - COCO CHANEL, CZYLI WSZYSTKO CO POWINNAŚ WIEDZIEĆ O 2.55

Ostatnimi czasy zauważyłam, że tematyczne tygodnie stały się bardzo popularne w blogosferze. Postanowiłam również zaczerpnąć z pomysłowego źródełka i stworzyć dla Was kilka postów z serii TT. Tym razem skupimy się na jednej z najsłynniejszych postaci świata mody, jaką jest Coco Chanel. 

Z lekcji historii wiemy, że matka wieków lubi płatać figle. W ostatnim stuleciu żył ogrom ludzi, których powinniśmy podziwiać i dziękować im za odkrycia czy osiągnięcia. Jedną z nich była Gabrielle Bonheur Chanel, znana jako Coco Chanel, która przechodząc przez krętą drogę emancypacji i porzucając niejedno wielkie marzenie pokazała nam, że każda kobieta jest w stanie odciąć stereotypowe metki i osiągnąć cel z najmniej prawdopodobnych do spełnienia.

2016 rok był czasem obchodzenia 60 - lecia jednego z najsłynniejszych modeli obrandowanych nazwiskiem Chanel. Flagowy produkt noszący nazwę Chanel 2.55 wszedł do sprzedaży ponad pół wieku temu, jednak zainteresowanie torebką nie zmalało ani odrobinę. Z tego powodu jej wartość z roku na rok wzrasta, jednakże nie odstrasza nikogo. Co sprawia, że kultowy wręcz model torebki jest tak wyjątkowy? No i  ile kosztuje? Wszystko, co musicie wiedzieć znajdziecie poniżej.

- Fenomen 2.55 rozpoczął się już w czasach współczesnych Gabrielle. To właśnie wtedy kobiety nosiły klasyczne kopertówki oraz torebki na króciutkich rączkach, które bezustannie trzeba było nosić w rękach, więc torebka na dłuższym łańcuszku, którą można było zawiesić na ramieniu lub przepasać była przełomem. 

- Skąd taka nazwa - zapytacie? Już spieszę z odpowiedzią! Nazwa modelu 2.55 pochodzi od roku i miesiąca, w którym został zaprojektowany. Coco bardzo lubiła nadawać swoim projektom nazwy, które można było prosto i szybko wydedukować. Jednym z przykładów mogą być perfumy "Chanel N°  5", których nazwa powstała za sprawą ślepej próby wykonanej na projektantce przez jej przyjaciela, a jednocześnie znanego perfumiarza, Ernesta Beaux. Beaux pokazał Gabrielle pięć próbek zapachów, z czego wybrana została tylko jedna - ostatnia. 

- Znając fakty i ciekawostki historyczne oraz mając na uwadze fakt, że pożądamy 2.55 skupmy się na kwestii ceny. Wyróżniamy dwa rodzaje torebki 2.55. Za klasyczny rozmiar, zwany inaczej clasic flab bag, w paryskim butiku zapłacimy 4260 Euro. Mniejsza wersja, small classic flap bag, będzie nas kosztować o 200 Euro mniej. 

- Kwestia ceny jest kwestią sporną. Jedni mówią, że jest tak wysoka ze względu na to, że 2.55 może być dobrą inwestycją, co się zgada, ale niestety tylko w przypadku edycji limitowanych. Ma to swoje dobre i złe strony. Dobra jest taka, że cena klasycznych modeli diametralnie spada poza progami wysławianych pod niebo paryskich butików. W vintagowych sklepach te samą można odnaleźć w znacznie niższej cenie. Natomiast zła jest taka, że edycje limitowane nie zawsze będą pasować do naszych stylizacji, ponieważ są niezwykle niestandardowe i ekstrawaganckie. 

- Nim zdecydujecie się na zakup jednej lub drugiej, warto przeczytać nieco o tym jak odróżnić oryginał od wersji podrabianej. Z pomocą przychodzą Wam poradniki internetowe, które znajdziecie między innymi tutaj.

Cena torebek prosto z domów mody i od projektantów już zawsze będzie polem do dyskusji. Z jednej strony mały dodatek nie powinien przewyższać ceną niewielkiego mieszkania w dużym mieście. Po drugiej stronie medalu są jednak pobudki kolekcjonerskie (jak w przypadku dzieł sztuki), udekorowane wianuszkiem legend i historii. A jakie jest Wasze zdanie na ten temat? Piszcie w komentarzach! 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz